facebook
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ekstraklasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ekstraklasa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 sierpnia 2015

Kto na białym koniu nie siedział, nie siedział na dobrym



Brawo Lech, a nawet niekoniecznie Lech, a znów Maciej Skorża. Tak jak pisałem wielokrotnie, najlepszy, polski trener młodego pokolenia zawsze przygotowuje zespół na kluczowy moment. Końcówkę ligi, 4 rundę eliminacji europejskich pucharów... Były trener Amiki nawet jak odpadał z Levadią (przegrał z Legią mistrza, z którego wyciągnął poważne wnioski) to w fazie przed przedwstępnej, a nie w tej decydującej. Przytrafiła się kompromitacja, hańba, wpadka.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Lukratywny Moskal uwięziony w smoczej jamie


Zatrważająco smutna i niezrozumiała polityka Wisły Kraków. Biała Gwiazda poważnie myśli o zwolnieniu legendy klubu Kazimierza Moskala (choć kibice głośno sprzeciwiają się temu bezsensownemu pomysłowi śpiewając Moskal Kazimierz, nie rusz Kazika. bo zginiesz), choć ten w tym sezonie jeszcze nie przegrał, a gra jego drużyny wygląda coraz lepiej.

piątek, 17 lipca 2015

Chwytaj dzień bez eurowpierdolu



Zapytajcie dowolnego kibica w Polsce: Co u niego? W normie, żadnych zysków ani strat - usłyszycie odpowiedź. Ale czy do niedawna wyśmiewany Lech może się dziś śmiać z reszty polskich klubów? Otóż nie, a na pewno nie ze wszystkich. Przede wszystkim Jaga zagrała super spotkanie z fantastycznym dopingiem,a i Legia i Śląsk grają na swoim poziomie. Obecny mistrz Polski na tym swoim poziomie rok czy dwa lata temu w pucharach nie grał. A może jednak?

sobota, 11 lipca 2015

Objął Legię murowaną, dziś prowadzi już łysawą



Wstyd, hańba, kompromitacja. To jest Legia czy podstawione pionki działające na szkodę klubu? Za taki "prezent", a raczej jajko niespodziankę (na urodziny prezesa Leśnodorskiego )powinny być zwolnienia. Przede wszystkim tego łysego pana, którym tym "wojskiem" "dowodzi". Dno...

piątek, 26 czerwca 2015

Bez pracy nie ma kopaczy



Mimo, że okienko transferowe w całej piłkarskiej Europie rusza dopiero za kilka dni, to już dziś jesteśmy świadkami kilku ciekawych zawirowań z Polakami w tle. Szczególnie interesująca jest tu sytuacja zespołów z Niemiec, które wyjątkowo chętnie sięgają po młodych i utalentowanych Polaków, zupełnie tak jakby mieli pozytywne doświadczenia z przeszłości. Oczywiście można tu wspominać historie Lewandowskiego, Piszczka czy Błaszczykowskiego, ale warto też pamiętać, że żaden z nich nie wyjeżdżał w wieku 18 lat, a każdy z nich był już ukształtowanym i uznanym piłkarzem w Polsce. Zupełnie inaczej niż nowi, polscy nastolatkowie w najwyższych klasach rozgrywkowych w Niemczech.

czwartek, 18 czerwca 2015

Marzycieli walka o dostatnie życie

fot.legia.net

Fajne wydarzenie, super doping, jak na ten poziom rozgrywek, momentami niezła gra w finale CLJ, no i ciekawa perspektywa z loży VIP-owskiej. Dziś dam się im pocieszyć, ale jutro dowiedzą się, że jeszcze nic nie wygrali, chętnie im o tym powiem - mówił nam Piotr Kobierecki. A Krystian Bielik, który na meczu pojawił się w roli kibica nic się nie zmienił. Taki sam normalny chłopak z żartem (można było się dowiedzieć choćby, że Szczęsny ma "swój świat", ale za to Ozil to super gość i dlaczego ) - jak był. To się ceni.

wtorek, 9 czerwca 2015

Niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo...

   

W ostatnich tygodniach trwa burza na argumenty, a czasami ich brak czy Lech ligę wygrał czy Legia przegrała. Jak to zwykle bywa w mediach i wśród kibiców zrobiła się z tego całkiem duża wojenka, bo jak wiemy oba kluby, albo się kocha albo nienawidzi. Wśród Poznaniaków wciąż trwa wielka euforia, a kibice w sekundzie zapomnieli z kim przegrywali w ostatnich latach w pucharach. W Warszawie natomiast ogromna stypa, choć patrząc na skład w jakim grał stołeczny klub przez cały sezon w lidze czy postawę Jagielloni wicemistrzostwo można uznać za spory sukces. Jedni walczyli jak lwy do ostatniej kolejki, drudzy lekceważyli rywali przez cały sezon. Lechowi należy się wielki szacunek za powrót na szczyt, za dwa zwycięstwa i remis w 3 starciach z Legią, za udowodnienie w bezpośrednich meczach kto był lepszy. No, ale hola hola czy kilka tygodni temu nie mówiliśmy, że nikt tego tytułu nie chcę, że znów ligi nie da się oglądać, a mecze są przekręcone? Okazuje się były już mistrz Polski przy beznadziejnej grze pod koniec sezonu, a raczej w całej rundzie rewanżowej był o krok od obrony tytułu. A więc słabość Legii czy siła Lecha?

wtorek, 26 maja 2015

Marność nad marnościami i wszystko w marność




Lech liderem po 34 kolejkach po 1,5 punktu i czterech po 3. Patrząc jednak na cały sezon "Kolejorz" traci punkt do Legii, ale prowadzi, co w tym systemie rozgrywek jest po prostu chore. Według tabeli-wyliczanki oba zespoły mają taką samą różnicę goli - 28, ale czy ona też nie powinna być podzielona na 2?

sobota, 17 stycznia 2015

Puk, puk. Tu Furmi, otworzy mi ktoś?

Toulousevs-Metz
Dokładnie rok temu został okrzyknięty największym, polskim talentem środka pola ostatnich lat. Niezły strzał z dystansu, świetny przegląd pola i znakomite, crossowe podanie to atrybuty, dzięki którymi zachwycił kibiców najpierw w Warszawie, a potem i w całej Polsce. Szybko trafił do kadry, wielu w nim widziało "polskiego Gerrarda", którego nieco przypominał stylem gry. Miał otwarte bramy do wielkiej kariery, dziś wraca jako przewodnik trybun Stadium Municipal. Wraca z mocno podkulonym ogonem.

piątek, 5 września 2014

Samolocikiem do klubu 100



Gumiś. Młodzieży kojarzy się z bohaterami pewnej bajki. Jednak nasz bohater nie miał nic wspólnego z animowanymi postaciami. Był prawdziwy, a dowodem na to były emocje, których dostarczał po każdym strzelonym golu. Jednak kibice Lecha Poznań czy Legii Warszawa zapytani o Gumisia nawet nie pomyślą o żadnej bajce, lecz natychmiast odpowiedzą z szerokim uśmiechem na twarzy - Jerzy Podbrożny!

wtorek, 19 sierpnia 2014

Banda świrów



Kiedyś w Kielcach była „Banda świrów”. Wówczas pod okiem Leszka Ojrzyńskiego kielczanie emanowali charyzmą opartej na wielkiej ambicji połączonej z ogromną determinacją. Dziś też jest „Banda świrów”, ale tym razem zespół „Scyzoryków” przypomina prawdziwy dom wariatów.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Zaufanie po poznańsku

   

O tym, że zmiany w Lechu są potrzebne, osoby śledzące poczynania tego zespołu wiedziały od dawna. Czarę goryczy przelała porażka w dwumeczu z islandzkim Stjarnanem. Kozłem ofiarnym stał się szkoleniowiec, Mariusz Rumak, który jednak za swoje dotychczasowe „wyniki” z Kolejorza powinien był wylecieć znacznie wcześniej.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Wywiad z Inakim Astizem-piłkarzem warszawskiej Legii


Dziś zapraszamy na wywiad z Inakim Astizem - hiszpańskim obrońcą Legii Warszawa. Mistrz Polski opowiada o dominacji Legii w Ekstraklasie, zamiłowaniu do podróży po Polsce, ucieczce przed bykami w jego rodzinnej Pampelunie, o rywalizacji między Realem Madryt i Barceloną oraz o fanatycznych kibicach z ,,Żylety".
Wywiad został przeprowadzony przed Mundialem, dlatego Inaki przedstawia w nim swoje typy na Mistrzostwa Świata.

sobota, 9 sierpnia 2014

Czas na rzeź "niewiniątek"


                                                                        fot. legia.com

Kończąc temat Legii, szanse na grę w LM są iluzoryczne, Lozanna tu nic nie pomoże, żadne odwołania tym bardziej. Jednak najbardziej irytuje mnie, że większość kibiców obwinia za sprawę UEFA, która wedle regulaminu nie mogła postąpić inaczej. Zauważcie drodzy kibice, że tu nie chodzi o europejski związek, a o zachowanie klubu.

piątek, 8 sierpnia 2014

Burza w Poznaniu trwa, ofiar może być więcej


W całej aferze z Legią, poniekąd słusznie rozdmuchanej, trochę zapomnieliśmy o innej kompromitacji polskiego futbolu. Kompromitacji, która nie ma prawa przejść bez echa. Kompromitacji, która długo będzie ciążyła nad piłkarskim Poznaniem.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Tańcowały dwa Michały

                                                                            fot. legia.com

Dziś miało być o Legii jako drużynie. Zespole, świetnie zorganizowanym, nie bojącym się nikogo i szkockim kacu po polsku. Miało być, ale nie będzie. A to z bardzo prostego powodu. Od pewnego czasu bacznie obserwuje dwóch Legionistów, których od wielu miesięcy fani "Wojskowych" wyrzucają z klubu. Dwóch Michałów, Żyro i Kucharczyk najpierw przedstawili nam swoje najlepsze dania, by później się nimi poważnie zakrztusić. Historię obu skrzydłowych wiele łączy. Obaj w młodym wieku debiutowali w Legii,  obaj byli jednymi z największych nadziei warszawskiego klubu i wydawało się, że długo w stolicy nie zostaną. Marzenia jednak jak zawsze zweryfikowało życie.

piątek, 1 sierpnia 2014

Historyczny comeback. Zostawcie titanica!

  

To był mecz jak z bajki. Niesamowity, żywiołowy doping, wielkie zaangażowanie i charyzma, która dała Legii historyczny triumf. Czyli wszystko to, o co dosłownie dwa tygodnie temu byśmy Legionistów nie podejrzewali. Piłkarze mistrza Polski w końcu pokazali charakter, pazur i znakomitą skuteczność. A przede wszystkim grę, która sprawiała im wiele przyjemności. I kibicom również...

Marketing po polsku


Znicz Pruszków był jednym z wielu klubów, które miały swoje pięć minut. Sportowe pięć minut, których nikt nie potrafił przekuć na sukces marketingowy. Minęło sześć lat od odejścia z klubu Roberta Lewandowskiego, a po kapitalnych meczach i pełnym stadionie nie zostało już nic.

piątek, 18 lipca 2014

W reprezentacjach kochani, w klubach wygwizdywani - Europa



Z jednej strony idole i legendy rodzimych kibiców, z drugiej nieszanowani w klubach , opluwani i wygwizdywani. Piłkarscy geniusze nie zawsze cieszą się taką sympatią rodzimych fanów, jak tych klubowych. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego są lub byli nielubiani przez fanów klubów, w których grali, a często nawet nienawidzeni? Zapraszam do lektury.

czwartek, 17 lipca 2014

Niestrawne ogórki. Legia zatruta przez amatorów!

Środa, szesnasty dzień lipca, godzina 20.45, stadion Legii, około 20 stopni Celsjusza, świetnie przygotowana murawa, początek fazy eliminacyjnej Ligi Mistrzów, mecz u siebie, z amatorami, przy wsparciu kilkunastu tysięcy wiernych kibiców, brzmi jak marzenie. Niestety nie dla wszystkich. Nie każdemu przecież chciałoby się biegać w takich warunkach za kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Nie mówiąc już o walce, determinacji czy strzelaniu goli. To co zobaczyliśmy w środę przy Ł3 to był po prostu kataklizm...