facebook
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Futbol w cieniu polityki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Futbol w cieniu polityki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2015

Odnieś Sukces=powtórz sukces

 

3.07.1974 - Frankfurt nad Menem. Godzina 16:30, półfinał mundialu. Gospodarze - Niemcy podejmują Polaków, a kibice na całym świecie czekają na niesamowity spektakl odwiecznych rywali. Nad boiskiem ulewa, oberwanie chmury. Na "murawie" kartoflisko. Bagno. Sędzia spotkania, słysząc rozzłoszczony tłum, który dokładnie wie, że to rozpędzeni Polacy lepiej radziliby sobie w normalnych warunkach pogodowych, świetnie zdający sobie sprawę, że Szwabom wystarczy remis, by awansować do najważniejszego spotkania turnieju, decyduje się na rozpoczęcie meczu. Postanawia podjąć niezwykle kontrowersyjny werdykt (tak bardzo dziwny, że porównywany nawet z uznanym golem w finale mundialu 1966), którego nie potrafi zrozumieć żaden racjonalny fan futbolu.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Biało-czerwona profanacja narodowych rozbitków

Matthias Ostrzolek of Germany controls the ball during the 2013 UEFA European Under-21 Qualifier Group 1 match between Germany and San Marino at Energieteam Arena on August 1, 2011 in Paderborn, Germany.

Chciałbym wyjaśnić, że nigdy nie czułem się Polakiem, a mój epizod z młodzieżową kadrą U-17 tego kraju był zainspirowany pochodzeniem mojej mamy. Urodziłem się i wychowałem w Niemczech, a to jest dla mnie najważniejsze - nie chcę oszukiwać sam siebie. Nawet w przypadku gdybym otrzymał konkretną propozycję i zaproszenie z Polski, to będę musiał stanowczo odmówić - mówił w czerwcu 2013 roku Ostrzolek.

sobota, 1 sierpnia 2015

Szach mat albański gang



Stado dzikich zwierząt z Albanii rzuciło Dudę kamieniem w głowę, a reszta na mieście urządziła starcia z kibicami stołecznego, polskiego zespołu. Walkower dla Legii. Mam nadzieję, że albański gang zostanie wyrzucony z rozgrywek na dłuższy czas. Hołotę na trybunach trzeba likwidować. W sposób surowy, radykalny i logiczny. Inaczej być po prostu nie może.

piątek, 29 maja 2015

Piłkarska maska (nie)sprawiedliwości




Po historycznym już finale na stadionie Narodowym powoli opadają emocje, podobnie jak kurz i związana z całym przedsięwzięciem otoczka. Ostatni mecz Ligi Europy okazał się nieprawdopodobnym spektaklem piłkarskim, w zupełności spełnił oczekiwania nawet najbardziej wymagających kibiców, ale chcąc nie chcąc był również wydarzeniem politycznym, od którego odejść się nie dało. Fani Dnipro po raz kolejny manifestowali propagandę komunistyczną, wywieszając flagi banderowców, a zakichane służby porządkowe czyli po polsku mafie, służby i loże nie były przekonane czy zareagować. No i nie zareagowały.

czwartek, 28 maja 2015

Carski internacjonał, który podbił Polskę

   

Dawno, dawno temu, gdy sport w Polsce rodził się w bólach, a społeczeństwo dopiero zaczynało poznawać tę formę aktywności życia, postępowała fala migracji. Historia wędrówek ludów rozwijała się szczególnie w Europie na początku XX wieku. Wyjeżdżano z wielu setek powodów, zarówno z przyczyn społecznych, politycznych jak i ekonomicznych. Jednymi z bohaterów takiego stanu rzeczy była rodzina Bułanow, która w niepowtarzalny sposób zapisała się w historii polskiego futbolu.

niedziela, 12 października 2014

To było jak niezwykły sen i... sen się spełnił!



Wciąż jestem w szoku. Jesteśmy lepsi od mistrzów świata w najpopularniejszym sporcie na świecie. Brzmi jak abstrakcja, ale to fakt. Oczywiście to tylko jeden mecz, jedynie 90 minut, ale wczoraj byliśmy świadkami rodzącej się historii. W to co się stało, wciąż ciężko uwierzyć, Dawid pokonał Goliata, reprezentacja, nazywana przez wiele lat bandą popaprańców pokonała artystów futbolu z Niemiec.

sobota, 4 maja 2013

Wojenny snajper w ucieczce przed komunistami

                                  

Giuseppe Meazza, Alfredo Di Stefano, Ferenc Puskas, Artur Friedenreich, Fernando Peyroteo, Just Fontaine, Pele, Gerd Mueller, Johan Cruyff, Ronaldo– myślicie, że słyszeliście o wszystkich najskuteczniejszych piłkarzach w historii? Odpowiedź brzmi „nie”, jeżeli nie znacie Josefa Bicana.