facebook

niedziela, 25 maja 2014

Wśród ślepców, jednooki został królem



Legia Warszawa zdobyła wczoraj po raz 11 w prawie stuletniej historii klubu tytuł mistrza Polski. Tak jak w roku poprzednim została mistrzem kraju przed telewizorem, dzięki słabszym wynikom największych rywali w decydujących spotkaniach. Wątpliwości jednak, ani przez chwilę być nie mogło. "Wojskowi" byli zdecydowanie najlepszą drużyną i sezonu zasadniczego i play-offów. Zazwyczaj przekonywali grą na tak, polotem i fantazją, przede wszystkim na swoim stadionie.

poniedziałek, 5 maja 2014

(Nie)reformowalna ekstraklasa



Z reformą naszej ekstraklasy jest trochę jak z podwórkową zasadą "kto strzeli, wygrywa". Mimo wielkiej przewagi, absolutnej dominacji i pewnego zwycięstwa jednej z drużyn zawsze znajdzie się cwaniaczek (z przegrywającego zespołu, najczęściej mający piłkę przy nodze), który krzyknie "kto strzeli, wygrywa" i zabawa zaczyna się od początku. Nagle godziny gry, hektolitry potu i zdobyte gole przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. W jednej chwili wszyscy zgromadzeni na piłkarskim boisku zostają ponownie podłączeni do prądu, umarli wracają do życia, a stawką gry staje się honor.

piątek, 11 kwietnia 2014

(Nie)pokonani cz.1



Dziś rozpoczynamy dwuczęściowy cykl "(Nie)pokonani". Dokonując wyboru kierowaliśmy się sławą danego zawodnika, popularnością jego dyscypliny oraz skalą porażki po jego powrocie do sportu ( w nawiasach lata nieobecności na arenie międzynarodowej). A więc zaczynamy. Przed Wami ranking najgorszych comebacków w historii sportu.

czwartek, 10 kwietnia 2014

To już koniec ery! Barca odpadła z Ligi Mistrzów



Za nami ćwierćfinały Champions League. Ćwierćfinały, w których było wszystko. Wielkie emocje, piękne gole, niesamowite zwroty akcji i to co w futbolu najpiękniejsze czyli niespodzianki. Takimi bez wątpienia było odpadnięcie Barcelony, która po raz pierwszy od 6 lat nie zagra w półfinale Ligi Mistrzów, a tym samym awans Atletico. Co ciekawego działo się jeszcze w spotkaniach o najcenniejsze europejskie trofeum?

wtorek, 8 kwietnia 2014

To ja typ niepokorny


Jakiś czas temu, gdzieś między wspaniałymi biegami Justyny Kowalczyk, złotymi medalami olimpijskimi Kamila Stocha, a heroiczną walką  Zbigniewa Bródki, zrodził się w mojej głowie pomysł. Zastanawiałem się długo, czy mam wystarczającą wiedzę i czy będzie to ciekawe. Pomyślałem, spróbuję. Od dziś na blogu będą pojawiać się nie tylko teksty piłkarskie, ale od czasu do czasu również dot. innych dziedzin sportu (rubryka "Prosto z trybun"). Dziś trochę o tenisie.